Depresja poporodowa dotyka statystycznie około 10-15% świeżo upieczonych mam. Małgorzata Majorek na co dzień pracuje z kobietami po porodach na oddziale położniczym w Szpitalu w Wejherowie. Współpracuje z projektem “Przystanek Mama” mającym na celu zwiększenie świadomości na temat depresji poporodowej oraz wzrost wczesnego wykrywania depresji poporodowej u kobiet. W rozmowie z Katarzyną Białecką podzieliła się z nami informacjami na temat depresji poporodowej i temu, jak można wspierać kobiety po pojawieniu się dziecka, a także jak kobiety mogą wspierać same siebie w tym nowym doświadczeniu. Zapraszamy do lektury!
Depresja poporodowa – skąd się bierze i jak ją rozpoznać?
Katarzyna Białecka: Poród jest czymś naturalnym dla kobiety. Skąd więc bierze się depresja poporodowa, która tak bardzo utrudnia funkcjonowanie w codzienności?
Małgorzata Majorek: Najczęstszą przyczyną depresji poporodowej jest nowe doświadczenie bycia w pełnej zależności od noworodka. Obecnie w społeczeństwie jest wiele przekonań – że jesteśmy jednostkami indywidualnymi, że możemy się rozwijać zawodowo, że jesteśmy wolni. Kiedy rodzi się dziecko wolność rodzica zostaje w pewnym stopniu ograniczona i to niespotykane wcześniej doświadczenie bywa naprawdę zaskakujące dla matki jak i ojca maluszka. Tym trudniej, że z początku rodzicielstwa można odczuwać niepewność swoich nowych umiejętności oraz problem z zaufaniem własnej intuicji.
Oprócz wpływu społecznego, na prawdopodobieństwo wystąpienia depresji poporodowej ma też ogromne znaczenie cały przebieg ciąży, czy sam fakt czy jest to ciąża niechciana. Jeżeli ciąża była zagrożona to dochodziły dodatkowe obawy i negatywne emocje. Również fakt, że dziecko jest wcześniakiem może korelować z ryzykiem wystąpienia depresji poporodowej.
Wpływają też oczywiście elementy naszej natury – hormony czy baby blues.
Mimo to nie ma jednoznacznej przyczyny, zachorowania na depresję poporodową.
KB: Jak rozpoznać depresję poporodową?
MM: Sygnałów depresji poporodowej jest bardzo wiele. M.in. to obniżenie nastroju: płacz, poczucie beznadziejności i bezsilności; ucieczka w sprzątanie; życie na “automacie”; utrata czucia emocji; nienawiązywanie kontaktu wzrokowego; wycofanie od relacji z bliskimi; negatywne mniemanie o sobie, a czasem milczenie.
Profilaktyka depresji poporodowej (wsparcie kobiet po porodzie)
KB: Czy my, jako społeczeństwo, możemy jakoś wspierać mamy w ich nowym doświadczeniu?
MM: Jak najbardziej. Przede wszystkim należy unikać tworzenia bańki wokół macierzyństwa i pokazywania go w samych superlatywach. Warto mówić prawdę: macierzyństwo nie zawsze jest cukierkowo piękne, bo zawiera w sobie dużo trudnych doświadczeń i emocji. Bobaski też nie są takie cudowne non stop, bo one też mówią, wręcz krzykiem. Ten krzyk jest nieraz głośny i bardzo nieprzyjemny.
KB: A na poziomie osobistym, jak możemy wesprzeć świeżo upieczoną mamę z naszego najbliższego otoczenia?
MM: Najważniejsze dla kobiet jest zrozumienie i akceptacja ich negatywnych emocji, które odczuwają i mają do tego prawo. Jeżeli są one bagatelizowane to może pogłębiać depresję.
KB: Co w takim razie z pomocą w postaci “złotych rad”?
MM: Warto ich unikać, bo mogą przynosić negatywne konsekwencje. W społeczeństwie za dużo mówi się o tym, co kobieta powinna robić, a czego nie. Unikać wtrącania się. Świeżo upieczona mama nie miała jeszcze doświadczenia wychowywania maleństwa, a bywa atakowana różnymi hasłami ze strony innych, nie raz starszych kobiet: “bo ja wiem…”, “bo ja wychowywałam…”. Te hasła na pewno nie pomagają, bo jak wiadomo każdy człowiek jest inny i każde dziecko jest inne. Do każdego dziecka trzeba znaleźć inne podejście. Każda mama wypracowuje sobie swój styl wychowywania i należy jej na to pozwolić. Ma też prawo do własnych błędów.
KB: Mimo tej potrzeby indywidualnego podejścia jest mnóstwo poradników, jak wychowywać dzieci. Czy warto im ufać?
MM: Nie bez kozery jest tyle poradników, bo każda kobieta, która stanęła przed doświadczeniem wychowania dziecka staje się ekspertem. Tylko niekoniecznie to wypracowane eksperckie podejście, będzie pasować do innego dziecka. Poradniki dają jakiś fundament, bo potrzebujemy faktów, potrzebujemy wsparcia specjalistów z dziedziny medycznej, potrzebujemy upewnienia i porównania. Są takie normy, że np. dziecko w danym okresie może się rozwijać w określony sposób, ale nie możemy wpadać w panikę, że jak dziecko w ciągu tygodnia nie robi danego odruchu, to jest chore.
Jak zadbać o siebie po porodzie?
KB: Jak mogą zadbać o siebie same kobiety, które zostały mamami?
MM: Każdy ma indywidualne potrzeby, wobec czego na to pytanie nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Myślę, że ważne jest, aby mamy miały przestrzeń i dobrych ludzi obok siebie, przy których będą mogły poszukiwać swoich sposobów na radzenie sobie w kryzysie. Rozmowę z pacjentkami rozpoczynam od pytania: “czego na ten moment potrzebują?”. Chcę dowiedzieć się, co jest dla nich ważne. Jakie towarzyszą im myśli i uczucia gdy opiekują się dzieckiem. I wtedy często pada odpowiedź: “mnie się nikt o to nie pyta, wszyscy skupiają się na dziecku”. Czasem wystarczy by miały więcej czasu tylko dla siebie, a czasem trochę uwagi bliskich. Tak niewiele, a z drugiej strony tak dużo.
KB: Czy kobiety mają świadomość tych potrzeb? Wiedzą czego chcą?
MM: Bywa, że tak, ale nie zawsze. Czasami jest tak, że nie wiedzą, ale to pytanie zaczyna pracować. I wtedy budzi się naturalnie coś takiego, że pytanie powraca i po czasie pojawia się odpowiedź. Zauważyłam, że to czego często brakuje, to spokoju – a jest on ważny, bo daje przestrzeń, daje możliwość zdystansowania się od płaczu, czy od przeżywanych emocji. To dzięki niemu mama zaczynamy myśleć o rozwiązaniach problemu z innego poziomu. I kiedy potrzebuje wsparcia łatwiej jest jej zgłosić się o wsparcie do specjalisty: położnej, położnej laktacyjnej czy psychologa albo po prostu kogoś bliskiego- partnera, babci dziadka, potrafimy też to zrobić.
Terapia w depresji poporodowej
KB: Wiele kobiet, z którymi rozmawiałam boi się konfrontacji z psychologiem. Na czym polega pomoc specjalisty w przypadku depresji poporodowej? Jak wygląda terapia?
MM: Przede wszystkim nie rozpoczyna się od terapii. Często potocznie słyszy się określenia “terapia” na spotkania z psychologiem, co może odstraszać. A tak naprawdę, to jeżeli kobieta zgłasza się do nas, to najpierw odbywają się konsultacje – czyli kilka rozmów z psychologiem. Niejednokrotnie to wystarcza. A jeżeli się okazuje, że problem jest głębszy i pojawia się potrzeba dodatkowej pracy, to dopiero wtedy dobiera się odpowiednią terapię dla młodej mamy. Rozpoczyna się ją za zgodą zainteresowanej. Odpowiednio dobrana przynosi szybko dobre rezultaty.
KB: Dziękuję za rozmowę
Pomoc specjalisty w depresji poporodowej
Istnieje wiele organizacji zajmujących się pomocą kobietom i mężczyznom z doświadczeniem depresji poporodowej. Nasi psychologowie i psychiatrzy również pracuję z takimi problemami. Zapraszamy do kontaktu.
Zostaw komentarz