Nagła obowiązkowa praca z domu niesie ze sobą wiele wyzwań zarówno w kwestii organizacji samej pracy, ale i życia rodzinnego (w końcu dzieci też nie chodzą do szkoły i też potrzebują uwagi czy pomocy), jak i ograniczenia kontaktów społecznych, które na dłuższą metę możemy dotkliwie odczuwać. Sytuacja może być trudna i wyzwalać dużo stresu. Jak sobie z nią poradzić? Radzi psycholog Sylwia Duch-Kozak.

Jesteśmy przyzwyczajeni, że nowoczesna technologia otacza nas na co dzień. Mamy dostęp do tabletów, smartfonów, laptopów, czujników, bezprzewodowych łączy itp. Wielu z nas dopiero zaczęło przyzwyczajać się do faktu, że telefon nie ma przycisków, inni mają nawet lustro w łazience połączone ze swoim smartfonem. Tymczasem w ciągu ostatnich kilku tygodni musieliśmy zmierzyć się z kolejną rewolucją, dotyczącą roli technologii w naszym życiu – mitycznym HOME OFFICE, Coś, co do tej pory dla większość z nas stanowiło jedynie uzupełnienie, stało się jedynym źródłem komunikacji, a nierzadko również jednym sposobem na realizację obowiązków służbowych.

Praca z domu – nowe wyzwania

W związku z tym wielu z nas czuje się w tej sytuacji niekomfortowo: uczymy się nowych rzeczy na bieżąco, nie mieliśmy czasu ich bezpiecznie przetestować, omówić z innym, oswoić. Ale to one są dla nas, a nie my dla nich.

Jeżeli macie poczucie przeciążenia, zagubienia: nie jesteście wyjątkiem. Korzystnie jednocześnie z kilku urządzeń do komunikacji, ciągły natłok nowych informacji, wszędzie wyskakujące powiadomienia skutkują przedstymulowaniem naszego układu poznawczego. Dlatego warto, żebyście maksymalnie zadbali o swój komfort i bezpieczeństwo w tej sytuacji.

Jak zadbać o swój komfort pracując z domu?

  1. Nie bójcie się ustalać sobie czasu w ciagu dnia, kiedy jesteście „poza zasięgiem”. To, że większość czasu spędzamy obecnie w domu, nie oznacza, że musimy odbierać każdy telefon, odpowiadać na każdą wiadomość.
  2. W czasie, kiedy wykonujecie obowiązki służbowe, postarajcie się, żeby prywatne „kanały komunikacji” (telefon tablet, telewizor) były dla was niewidoczne, nie rozpraszały Was.
  3. Ograniczcie sprawdzanie wiadomości na portalach społecznościowych i internetowych. Prasówka raz dziennie w zupełności wystarczy, obniży liczbę stresorów, a pozwoli zachować orientację w tym, co dzieje się na świecie.
  4. I zastanówcie się, do których grup na Whatsappie itp. faktycznie chcecie należeć. Ciągle wyskakujące powiadomienia o kolejnych przesłanych memach sprzyjają rozproszeniu.
  5. No i najważniejsze. Zauważyliście, że ostatnio nigdzie nie ma drożdży? Jak to się ma do Home Office i technologii? Nawet najlepsze komunikatory i najciekawsze webinaria tak na prawdę odnoszą się jedynie do naszych dwóch zmysłów: wzroku i słuchu. Tymczasem zazwyczaj korzystamy również z pozostałych czterech: węchu, smaku, zapachu i dotyku. Dlatego teraz często intuicyjnie chcemy na te zmysły oddziaływać. Na przykład upiec pachnący, pyszny chce, na który trzeba wcześniej porządnie wyrobić ciasto (najlepiej rękami). Widzicie/czujecie, jak to działa? Nie zachęcam tutaj koniecznie do pieczenia, szczególnie że o drożdże dalej ciężko, ale w tym czasie pamiętajcie o tym, żeby czasem dać odpocząć oczom i uszom, a zaangażujcie smak, dotyk, węch. Na różny sposób: sprzątając, malując, jedząc, gotując…

Tekst przygotowała: psycholog Sylwia Duch-Kozak

fundacja@maszmnie.org | + posts